Przejdź do treści
  • Rekrutacje do sesji RPG.

    64 2k
    64 Tematy
    2k Posty
    slann22S
    Witam! Prawdopodobnie jednak uda mi się rozpocząć jedną sesję głosowo, Ale zastanawiam się nad drugą mam takie pytanie. Jestem ciekaw, czy jest zapotrzebowanie na sesję superhero? Prawdopodobnie Rozgrywałbym ją Albo na mechanice Masks Uniwersum, albo używając systemów Sentinels of Multiverse Ewentualnie Outgunned. To że ty dzisiaj może też ma być Cortex lub nowy system Marvela, jak będę miał pewność co do tego, że będą chętni.
  • Sesje RPG wszystkich edycji systemu Warhammer oraz osadzone w jego uniwersum.

    49 3k
    49 Tematy
    3k Posty
    GaranilG
    Dzień królewski, 1 tydzień czasu Sigmara 2520 KI. Strielfort, kilka godzin przed świtem Muzyka! Rekruci, po wieczorze pełnym odprężenia, zabawy, oraz kilku głębszych, legli wreszcie złożeni znużeniem. Wszak należało prezentować się godnie dnia następnego. Zostaną zaprzysiężeni. Wreszcie będą żołnierzami, a nie "świeżym mięsem", "zmokłymi kurami". Wreszcie skończą się pogardliwe określenia typu "poborowy", czy "rekrut". Czasami, z rzadka, padało również "kadet", ale nie było ono szczególnie źle nacechowane. I dlatego padało rzadko. Kadeci w większości byli przecież szkoleni na oficerów, nie na piechotę. A przynajmniej tak mógł to sobie tłumaczyć Hohenwart, który przecież w istocie był kadetem. Noc była lekko chłodna i spokojna. W oddali było jedynie słychać szum wiatru. Czasem do fortu doleciało pohukiwanie sów. Czasami gdzieś w oddali skrzypnął kawałek deski. Na wieżach obronnych fortu paliły się niemrawo światła, gdy członkowie drużyny II Strielfortu przechadzali się po blankach, trzymając warty i wyglądając zagrożeń. Ale nawet te ciche odgłosy nocy, czy skrzypnięcia drewna, nie były w stanie zmącić snu, niekiedy przerywanego pochrapywaniem. Pole namiotowe, w którym zakwaterowani byli tak żołnierze jak i rekruci, było spokojne. Rekruci zajmowali "beczki" na samym skraju pola namiotowego. Kruszywo Triefplatzu zachrzęściło cicho, gdy cztery postaci weszły na plac. dwie z nich jęły rozpalać pochodnie, natomiast pozostałe dwie, pewnym krokiem ruszyły na skraj pola namiotowego. Nie potrzebowały widzieć drogi. Znały ją na pamięć. Jedna z nich miała w ręku ostlandzki róg sygnałowy, natomiast druga trzymała w jednym ręku obnażony miecz, a w drugiej żelazny pręt. Ciszę przerwało walenie prętu o miecz. Za chwilę druga postać zadęła przeciągle w róg. Nieprzyjemne, wysokie brzmienie wibrującego żelaza wymieszało się z dźwiękiem rogu raban obudziłby umarłego. Po chwili w ciemności słychać było głos Sierżanta Otto Russela. -WSTAWAĆ REKRUCI, WSTAWAĆ! MACIE PIĘĆ MINUT NA STAWIENIE SIĘ NA PLACU Z PEŁNYM RYNSZTUNKIEM!- Niektórych dosłownie wybiło z pościeli. Ktoś spadł z łóżka. Ktoś kurwił na czym świat stoi i przeklinał nazwisko sierżanta i jego rodzinę do pięciu pokoleń wstecz, próbując w ciemności założyć lewy but, na prawą stopę. Spoiler Poproszę wszystkich o rzut na spostrzegawczość (konkretnie jest to nasłuchiwanie) z modem -10. Zdany test oznacza iż postać obudziła się zanim Russel wszczął raban, słysząc jego kroki nieopodal namiotu. Następnie wszyscy wykonują test odporności. Ci którzy zdali nasłuchiwanie, mod -5. Ci którzy nie zdali, mod -10. Każdy kto nie zda rzutu na zmęczenie, otrzymuje -5 do wszystkich cech na czas nocnych ćwiczeń z tytułu zmęczenia. Sierżant jeszcze przez chwilę bił żelazem o żelazo, i jeszcze przez chwilę darł gębę. Przez całe pole namiotowe przetoczyły się jęki niezadowolenia i zduszone klątwy. I już było wiadomo, że to nie jest tylko koszmarny sen i bycie nawiedzanym nocą przez Russela. To niestety faktycznie mogło oznaczać tylko jedno. Cholerne nocne ćwiczenia. Przed świtem, w dzień zaprzysiężenia. To albo żart niewczesny, albo podstęp okrutny. Nie zmieniało to jednak faktu iż rozkaz jest rozkazem.
  • Sesje systemów rodziny D20, to jest wszystkich edycji D&D, Pathfindera, D20 Modern i podobnych.

    36 1k
    36 Tematy
    1k Posty
    Dust MephitD
    @Janusz-Podziemi Luzik. W zasadzie, to prowadzisz cztery solówki teraz, więc poziom trudności też wyższy. Ale widzę powoli jak niektóre wątki zaczynają się ładnie łączyć- fajnie to wychodzi.
  • Sesje RPG systemów Świata Mroku, wszystkich edycji, w tym Chronicles of Darkness.

    18 457
    18 Tematy
    457 Posty
    ZellZ
    Materiał okazał się twardszy niż oczekiwał. Delikatna kobietka przekuwała ból na złość... Szarpała się w swoich okowach , które jęczały na jej ruchy, choć to w tym momencie ona powinna. Ciężki oddech mieszał się z wściekłością i mimo sprawianego bólu nie zmniejszał się opór dziewczyny. Michaił zobaczył, że przy jego ramieniu stanął Vsevolod przyglądający się z wręcz niezdrową ciekawością pracy kowala. Dragos natomiast stał znudzony przy drzwiach. Ale to nie niesamowity opór niewiasty tak go wziął z zaskoczenia, a fakt, że palce jakie jej połamał ne początku... Zdążyły się zrosnąć po pół godzinie?
  • Sesje systemów nie posiadających własnych kategorii rozgrywające się w realiach fantasy.

    8 634
    8 Tematy
    634 Posty
    Brak nowych postów.
  • Dział na sesje systemów nie posiadających własnych kategorii rozgrywające się w światach przyszłości lub uniwersach doń nawiązujących, miejsce na Cyberpunk, Gwiezdne Wojny, światy postapokaliptyczne czy science fiction.

    15 2k
    15 Tematy
    2k Posty
    The_OnlyT
    Napisałem Wojnę i pokój (z kuchnią). Padam. Ale doceniam inwencję twórczą Kethariana, jeśli chodzi o awatar Zir.
  • Sesje w pozostałych wydawanych systemach oraz autorskich.

    23 2k
    23 Tematy
    2k Posty
    MorphM
    @nabuchodonozor dzięki za info. Na spokojnie. Poczekamy na Ciebie. Są rzeczy ważne i ważniejsze.
  • Miejsce dyskusji o RPG i systemach wszelakich.

    28 565
    28 Tematy
    565 Posty
    GreKG
    Bo AI są gupie i cza im tłumaczyć jak kilkulatkowi. Poza tym zapominają szybko wcześniejsze założenia, konfabulują... Ale najgorsze jest to, że zwykła zj**ka, która podziała na przeciętnego tłumoka, tutaj w ogóle nie skutkuje.
  • Informacje o konwentach, zlotach i innych wydarzeniach.

    28 79
    28 Tematy
    79 Posty
    KrakovK
    [image: x0Tfizm.png] Pogadajmy o Fantastyce: Horrory Grahama Mastertona Kiedy? 29.10.2026 (czwartek) Gdzie? Łódź Kawiarnia Comics Cafe ul. Targowa 1/3 Za ile? 0 zł. Koniec października to zawsze dobry moment, by pogadać o horrorach. Tym razem weźmiemy na warsztat twórczość Grahama Mastertona. Spodziewajcie się przemocy, potworów, indiańskich demonów i Wojowników Nocy. No i przekształcania znanych istot z folkloru i legend. Bo choć znajdziecie tu Sfinksy, Dżiny czy Wendigo, to żadne z nich nie będzie do końca tym, czym było pierwotnie. WWW: https://www.facebook.com/events/1409888237997793
  • Sprawy forum, techniczne, społeczne, jego organizacji oraz przyszłości.

    19 631
    19 Tematy
    631 Posty
    NabuchodonozorN
    Przepraszam was. Z tym komiksem to taki żarcik był. Nie przyszło mi do głowy źe weźmie to ktoś serio. Ale o obrazki pytałem serio bo czasem coś się wstawia z odniesieniem do obrazu i jak kiedyś zginie to post może stać się niezrozumiały
  • Luźne rozmowy na tematy wszelakie.

    18 432
    18 Tematy
    432 Posty
    MarikaM
    Inspiracji było wiele, w tym sama mitologia germańska. Ale kluczowe były właśnie doświadczenia z I WŚ, niechęć do industrializacji i chrześcijańska filozofia.
  • Miejsce na dzieła naszych użytkowników, czy to literackie, graficzne czy nawet muzykę i film. Zapraszamy do dzielenia się.

    15 179
    15 Tematy
    179 Posty
    KetharianK
    Tekst przyjemnie lekki w lekturze, ale w mojej opinii wcale nie płytki. Taka mieszanka klimatów „Północnej Granicy” Kresa oraz „Meekhańskiego Pogranicza” Wegnera, w pozytywnym tego wrażenia znaczeniu. W odróżnieniu od rozmówcy chętnie poczytałbym ciąg dalszy. Polskie znaki rzeczywiście pogrubione, ale mnie jakoś nie przeszkadzało to w czytaniu, mam za to inną uwagę - nie jestem znawcą języka polskiego i mogę się mylić, ale sądzę, że w tekście jest nadmiar przecinków. Tak czy owak, jestem na tak. Masz coś jeszcze do poczytania?
  • Oficjalny kanał Discord forum Rolltelling.

Patronat

Podróżnik uziemiony

Ostatnie posty

  • Napisałem Wojnę i pokój (z kuchnią).

    Padam.

    Ale doceniam inwencję twórczą Kethariana, jeśli chodzi o awatar Zir.

    czytaj więcej

  • text alternatywny

    Ostatni człowiek był ostatnim, ponieważ zrozumiał sytuację jako pierwszy. Rzucił się do ucieczki. Nie za osłonę, nie do pojazdu – po prostu zrobił w tył zwrot i dał dyla przed siebie, jakby sam dystans miał go uratować przed czymś, co jeszcze kilka minut temu było martwe. Wolf przesunął za nim lufę. Implant chciał doprowadzić ruch do końca, ale tym razem ręka właściciela skorygowała cel odrobinę niżej. Nie w plecy. W nogi. Nacisnął spust. Najemnik runął ciężko w piach, przeturlał się raz czy dwa i został na ziemi. Jęk dotarł do Wolfa sekundę później. Dobrze. Martwi ludzie byli przydatni tylko statystykom. Żywi czasami mieli odpowiedzi. Wolf zeskoczył ze stanowiska i ruszył w stronę rannego, zbierając po drodze pistolet z jednego z ciał. Nie spieszył się. Człowiek przed nim próbował odczołgać się dalej, zostawiając za sobą ślad juchy w piachu, ale szybkość nigdy nie była po jego stronie. Wolf podszedł na tyle blisko, żeby nie musieć podnosić głosu. Trzymał broń nisko, ale gotową. Jeśli tamten spróbowałby sięgnąć po własną, ostatnia rozmowa tego wieczoru skończyłaby się nader szybko.

    Najemnik odwrócił głowę i zamarł. Najpierw zobaczył pistolet, potem sylwetkę stojącą nad nim, a na końcu metal, którego przy pierwszym spotkaniu mężczyzn zwyczajnie nie było. Rozpoznanie przyszło niepełne, poszarpane, jak wspomnienie po ciężkim urazie. Czy rozpoznał Wolfa od razu? Ciężko stwierdzić. Miał jednak świadomość czegoś innego – że stojący nad nim zlepek mięsa i metalu winien być martwy.
    – Nie… nie, kurwa, nie… myśmy… myśmy cię… – wyrzucił z siebie, cofając się po piachu na łokciach, choć jedna noga już kompletnie odmawiała współpracy.

    Wolf patrzał na niego z góry. Przez moment sytuacja ułożyła się w znajomy obraz – ciało na ziemi, bezradność, przewaga należąca do kogoś innego. Wargi cyborga ułożyły się w smutny uśmiech, a potem popłynęły słowa.
    – Ale wtopa, co, Kikut? Kiedy jak kiedy, ale tym razem twoja ekipa dała dupy po całości.
    Zrobił krok naprzód i opuścił metalową stopę na przestrzelone kolano. Nie docisnął mocno. Bo nie musiał. Najemnik, mimo wstępnego skołatania, zrozumiał sytuację natychmiast. Krzyk urwał się w gardle, gdy nacisk zwiększył się o ledwie odrobinę.
    – Mogę cię teraz zabić. Bez wysiłku. – Wolf pochylił głowę, jakby rzeczywiście rozważał tę możliwość.
    – Tylko widzisz… zawsze byłem ciekawy świata. Może zbyt ciekawy. Mam tendencje do pchania palców między drzwi, czy jak to się tam mówi.

    Kolba pistoletu trafiła mężczyznę w twarz i rzuciła jego głowę na bok. Splunął krwią, zakaszlał i spróbował coś powiedzieć, ale Wolf wskazał brodą na podniszczony pojazd stojący za nimi.
    – Ten blaszak? Salon piękności Molocha. Ja chcę wiedzieć, jak działa. A ty właśnie zgłosiłeś się na królika doświadczalnego. Ale masz farta, Kikut…
    Na te słowa twarz rannego zmieniła się bardziej niż po uderzeniu. Spojrzał ponad ramieniem Wolfa na ciemny właz i w jego oczach pojawił się zupełnie inny rodzaj strachu.
    – Nie. Nie, stary… nie! Nie tam. Kurwa, tylko nie tam! Zastrzel mnie. Słyszysz? Zajeb mnie i skończmy to! Będzie po sprawie!
    Wolf uśmiechnął się krzywo. Metalowe łapsko zacisnęło się na szczęce i gardle więźnia, tłumiąc niedoszły wrzask i zmieniając go w bełkotliwe charczenie.
    – Ciii… cichaj. Wiesz, jak to leci: mowa jest srebrem, a milczenie…

    Ruszył z jeńcem z powrotem do „salonu piękności”. Nie niósł go ostrożnie – po prawdzie to bardziej wlókł, wykorzystując siłę mechanicznego ramienia tak, jakby przeciągał ciężki wór po magazynie. Każdy metr przekładał się na ślady krwi, urwane przekleństwa i coraz słabsze próby wyrwania się z uchwytu. Przy bocznym włazie najemnik spróbował jeszcze raz zaprzeć się zdrową nogą o próg, ale Wolf szarpnął mocniej i wraził go do środka. Metalowe wnętrze przyjęło ich tym samym niskim pomrukiem, którym wcześniej obudziło jego samego. Lampy aktywowały się ponownie. Gdzieś nad stołem poruszyło się jedno z przegubowych ramion, powoli obracając chwytak w ich stronę. Więzień zobaczył je pierwszy.
    – O Boże… o kurwa… nie, nie, nie… – wychrypiał, gubiąc resztki nadziei. Wolf poczuł, jak ciało w jego uchwycie zesztywniało, kiedy po ścianie, z góry na dół, przesunęła się cienka linia błękitna linia skanera medycznego. Na rannym zatrzymała się zdecydowanie dłużej niż na nim samym. Na obrzeżu pola widzenia pojawiły się kolejne komunikaty: MASA BIOLOGICZNA: ŻYWOTNA. STAN: ZDEGRADOWANY. PRZETWARZANIE: MOŻLIWE. Mechaniczne ramię opuściło się o kilka centymetrów. Najemnik znowu zaczął się szarpać.
    – Stary, słuchaj mnie. Powiem ci wszystko. Steve, baza, ludzie, trasy, kurwa, wszystko. Tylko mnie stąd wypuść! – Wolf beznamiętnie spojrzał na niego, a potem na urządzenie.
    – Widzi mi się raczej, żeby jebnąć cię na stół i sprawdzić, co ta Złota Rączka pod sufitem zrobiła z moim truchłem, zanim wy sobie o nim przypomnieliście. Chyba, że masz coś naprawdę konkretnego, co chciałbyś mi wyśpiewać?

    Cyborg rzucił tę kwestię niemal pogodnie, po czym bez większej ceremonii cisnął najemnika na metalową płytę. Blat zadzwonił głucho, więzień zaklął i spróbował poderwać się na łokciach, ale nie zdążył. Obejmy zamknęły się kolejno na nadgarstkach, ramionach, torsie i szyi. Najpierw lekko. Potem dostrzegalnie ciaśniej.
    – Czekaj, kurwa, czekaj! Przecie mówiłem, że się dogadamy! – wychrypiał, rzucając się coraz gwałtowniej. Nad nim poruszyło się przegubowe ramię. Zacisk na końcu wykonał kilka drobnych, precyzyjnych ruchów, jakby mechaniczny chirurg rozprostowywał palce przed zabiegiem.

    czytaj więcej

  • NoiseFeed Brazil do HIFI Dingo i Mack Frog Brazil Mieszkanie Ogunlesi. Status rozruba. Czujność. Nie róbcie afery. Powiedzcie, że od medyków. Brazil Podaję lokalizację. Jesteśmy z Mackiem bezpieczni, nie spierdolcie tego
    czytaj więcej

  • @nabuchodonozor dzięki za info. Na spokojnie. Poczekamy na Ciebie. Są rzeczy ważne i ważniejsze.

    czytaj więcej

Ostatnio zarejestrowani

Online

9

Online

169

Użytkownicy

321

Tematy

13.0k

Posty